Francja · karmienie małego dziecka · Paryż · recenzja · wychowanie dzieci

W Paryżu dzieci nie grymaszą. W Józefowie też nie.

  Zachodzisz w ciążę; po wielu miesiącach wlekących się jak miliard ślimaków, nareszcie rodzisz. Mniej więcej po tygodniu, kiedy rany cięte, kłute i szarpane w miarę się goją, a mleczna droga zaczyna się powoli przed tobą rozwijać na modłę niekończącej się autostrady, pojawia się w tobie lęk, czy aby będziesz umiała wychować tego małego człowieczka,… Continue reading W Paryżu dzieci nie grymaszą. W Józefowie też nie.