Uncategorized

Dziennik podróży. Koniec wakacji.

  Któż z nas nie czytał powieści szpiegowskich? Kto nie pamięta Tożsamości Bourne’a wydanej w Polsce na samym początku lat dziewięćdziesiątych? Dariusz Karłowicz napisał i wydał niedawno książkę pt. „Polska jako Jason Bourne”. Korzystając z porównania do tytułowego bohatera, który w pierwszej części cyklu usiłuje – po wypadku, któremu uległ i w wyniku którego ma… Continue reading Dziennik podróży. Koniec wakacji.

Uncategorized

Teściowa

  Letnią, ogórkową porą na wielu blogach parentingowych nastąpił wysyp wpisów na temat teściowych. Obraz teściowej wyłaniający się z blogowych ramek jest dość typowy: teściowa jest brzydka, zła, niedobra, krzyczy i wtrąca się do wychowania dzieci. Czyta sobie Mama te, nieraz dość wulgarne, teksty i czuje, jak rośnie w niej i pęcznieje jakaś gigantyczna gula,… Continue reading Teściowa

Uncategorized

Wygwizdowo

Nad morzem wieje. Wiatr, razem z piaskiem, wciska się w każdą, nawet najmniejszą szczelinę człowieka. Zakutani w wiatrówki, zakapturzeni, patrzymy z zachwytem, pomieszanym z dezaprobatą, na ten odwieczny spektakl. Minimalistyczna, a nawet ascetyczna dekoracja, kolory sprowadzone do minimum, uszy napełnione rykiem morza sprzężonego z wizgiem wiatru. Bałtyk jest jednak zdecydowanie północnym morzem. Słońce robi od… Continue reading Wygwizdowo

Uncategorized

Dziennik podróży, część trzecia

W dzisiejszym świecie wszystko robimy bardzo szybko. Próbujemy również szybko wypocząć, co ma tę wadę, że trudno jest to zrobić. Zanim odnajdziemy się w nowym miejscu, w nowej rzeczywistości; zanim odetchniemy innym powietrzem i popatrzymy na twarze ludzi wokół nas; zanim zrozumiemy język jakim do nas mówią, ich mowę ciała, rodzaj dowcipów z jakich się… Continue reading Dziennik podróży, część trzecia

Uncategorized

Dziennik podróży, część druga

Autor: Tata z Dużego Domu Morze jest oczywiście tylko pretekstem. Tak naprawdę podczas przeciętnego pobytu udaje nam się zrobić kilkaset kilometrów samochodem i nieco mniej – rowerami. Po co tyle jeździć – przecież trzeba siedzieć i odpoczywać? Dla wielu ludzi, których znamy urlop to w jakimś sensie aktywność; nie: aktywizm, ale czas chłonięcia innego świata,… Continue reading Dziennik podróży, część druga