Uncategorized

No widzisz – znowu idzie jesień

IMG_0973

Oto widzisz, znowu idzie jesień –
człowiek tylko leżałby i spał…

Zawsze przychodzi mi do głowy ten wierszyk w przeddzień pierwszego września. Nowy rok szkolny, nowe kłopoty – jakby powiedział ojciec Borejko. Ze smutkiem Duży Dom żegna nie tylko lato, ale też edukację domową. Filip po chwalebnym zdaniu matury odlatuje nam w studenckie sfery, a Joasia…cóż, Joasia zdecydowała się na podjęcie nauki w tradycyjnym liceum. Wybrała liceum dwujęzyczne, z wykładowym językiem francuskim. Tak więc od jutra nasza  najmłodsza panienka zrywać się będzie bladym świtem, aby dzielnie przemieszczać się komunikacją miejską w progi swej nowej alma mater. Mamy nadzieję, że ten wybór przyniesie jej jak najwięcej korzyści i co najmniej tyle samo radości i satysfakcji. Szkoła wygląda sympatycznie i sensownie, pani wychowawczyni zrobiła na nas miłe bardzo wrażenie, więc powinno być dobrze. Joasia zdecydowanie się wyemancypowała przez ostatni rok, przestała się tak bardzo bać podejmowania decyzji – i proszę! Ziuut, wyfrunęła nam córeczka z homeschoolingowych planów. Co zrobić, bardzo przyjemnie – jak mawiał Melchior Wańkowicz do niespodziewanych gości. Co prawda, z rozpoczęcia roku szkolnego wróciła z nosem na kwintę (połowa ludzi zna się z gimnazjum, dziewczyny są jakieś dziwne, nie dam sobie rady z francuskim, itede itepe), ale jak  powszechnie wiadomo, Joasia jest stuprocentowym słoniem pesymistą.

DWA SŁONIE HANNIBALA

Słoń Entuzjasta:
Cudne jest życie słonia,
po prostu jakaś symfonia,
weźmie słonicę w ramiona swe,
słonik urodzi się.

Słoń Pesymista:
Straszne jest życie słonia,
wieczysta dysharmonia,
gdy się w czułości pogrąży toń.
co się urodzi? Słoń.

Słoń Entuzjasta:
Nie boi się żadnej bomby,
kto takie jak my ma trąby,
trąby i znakomite kły,
słonie, panowie, to my.

Słoń Pesymista:
Cóż mi z tej trąby, Boże,
z tą trąbą coraz mi gorzej,
z tą całą trąbą już wpadam w szał,
i tylko bym łkał i łkał.

DSC_3355

Drugi września niesie ze sobą kolejną miłą rocznicę. Mama z Dużego Domu kończy dwa latka!!! Czas leci, że tak błyskotliwie skomentuję tę rocznicę. Niezwykłe dla mnie jest to, że mój blog wciąż istnieje, że wciąż przybywa mu czytelników, że dorobił się wielu wiernych przyjaciół, którzy zaglądają do niego od samego, samiutkiego dnia zero! Jesteście moim natchnieniem i inspiracją, a także mobilizacją do pracy. Wiele z was to istne czarodziejki blogerki – nie godna wam jestem nawet sandałów wiązać. Taka prawda.

product_l

Mama z DD uroczyście postanowiła, że co roku w rocznicę powstania bloga, będzie rozlosowywać ten oto plakat. Podbił on Mamine serce, zdobi Maminą kuchnię i świetnie oddaje klimat Dużego Domu. Tak więc w niedzielę, 4.09, Mama rozlosuje to cudo pośród tych wszystkich, którzy wpiszą komentarz pod postem albo na fejsbuku.

DSC_3358

Duży Dom powoli szykuje się do jesieni i zimy. Wiata wypełnia się drewnem na opał, półki w garażu coraz szczelniej zastawiają się przetworami, a po ogrodzie co rano snują się już jesiennawe mgiełki, przetykane nitkami babiego lata. To będą nasze pierwsze miesiące w roli rodziny wielopokoleniowej. Wszyscy po trosze mamy tremę, czy podołamy, czy za rok o tej samej porze wciąż jeszcze będziemy ze sobą rozmawiać…? Póki co, Tomasz czuje się zdetronizowany przez Benia – trudno się człowiekowi pogodzić z utratą pozycji rodzinnego bejbika. Za to z pewnością posiłki w gronie dziwięcioosobowym są tą jasną stroną wspólnego gospodarstwa. Gdzieś głęboko w nas tkwi ta pierwotna radość ucztowania bez końca, przyjemność zastawiania stołu frykasami i dzielenia się posiłkiem z najbliższymi. Takie trochę świętowanie bez końca. Mroczną jego stroną, jest konieczność sprzątania po nim…Dlatego w Dużym Domu odbywają się nieustanne burze mózgów, jak podzielić te obowiązki, jak usprawnić całą pracę i kto w tym czasie potrzyma Benia. Trzymajcie za nas kciuki, oby się udało.

IMG_0962

W trakcie pisania tego posta co dwa zdania byłam wzywana w pilnej sprawie rodzinnej, gdzieś w czeluście Dużego Domu. Stąd dosyć urywana narracja…wybaczcie mi to, drodzy czytelnicy. Obiecuję wam częstsze wpisy, pomysłów jest dużo, tylko z czasem nietęgo. Komputer wydaje się być już, na psa urok, całkowicie zreanimowany, więc z jego strony opóźnienia już raczej się nie zdarzą.

Au revoir, kochani.

Poprawcie sobie humory – humorem zeszytów. Mój ulubiony to ten o służącym i krowie ❤

* Do ludności w “Balladach” Mickiewicza zaliczamy nie tylko pojawienie się rusałki, ale i również jęki chłopa pod jaworem.

* Hanka i Wasylek kochali się tak bardzo, że ona się utopiła, a on umarł z głodu.

* Mężny Roland leżąc na polu walki widział swój koniec.

* Oprócz zabitych na polu walki leżało wiele obrażonych.

* Roland był bardzo towarzyski. Nawet po śmierci towarzyszy znosił ich trupy z pola walki.

* Służący doił krowę nad stawem, a w wodzie wyglądało to odwrotnie.

* Owczarz nie miał jednej nogi, a na drugą kulał.

* Osobiście uważam, ze “Wesele” napisał Wyspiański.

* Prus chcąc scharakteryzować Ślimaka, uwypuklił mu żonę.

* Jazon, wróciwszy do swojego stryjka, pokazał mu złote runo, ten zdębiał i zbladł.

Advertisements

32 thoughts on “No widzisz – znowu idzie jesień

  1. Bardzo lubię czytać Pani teksty i czuć jak bym była w brązowym domu gościem . Muszę się przyznać ,że podziwiam wszystkie pomysły na teksty za oryginalność .pozdrawiam
    marzena zajac

  2. A mnie się podoba towarzyski Roland 😉 Staję w kolejce do tego wspaniałego plakatu, a jeszcze bardziej ochoczo przyjmę te rady na usprawnienie sprzątania – jak już coś wypracujecie. U nas co prawda zwykle ośmioro, ale z rezydującymi często gęsto kolezkami tooo…

  3. Sto lat! – z okazji rocznicy! A dla Joasi – życzenia, by zrywanie się o świcie okazało się łatwiejsze niż myślimy! Zaskoczyła mnie ta Jej decyzja, myślałam, że nie ma nic lepszego, jak domowa edukacja:) Dom z małym Beniem- żyje chyba zupełnie innym rytmem ? Pięknej jesieni życze wszystkim Wielkobrązowym Domownikom!

    1. Ja tam nadal uważam, że ED jest najlepszą formą edukacji, ale cóż – Joasia uznała, że potrzebuje szkoły jako platformy towarzyskiej…z zastrzeżeniem, że jak zatęskni bardzo, to wróci do ED (lol)

  4. Ha Mamo 🙂 dobrze, że jesteś 🙂 dobrej jesieni w Dużym Domu 🙂 Jesień jest super i wpis z poprzedniej, ten o hamburgerach, tez jest super 🙂

  5. Bardzo lubię Pani wpisy, 100% podzielam poglądy na życie. Blog przeczytałam cały. U nas podobnie, jestem mamą 3 chłopców. Plakat jest super. Mam na niego miejsce.
    Z pozdrowieniami
    Monika Kurnicka
    mkurnicka@wp.pl

  6. Jak dobrze, że przypomniałam sobie o przeprowadzce i odnalazłam Was w nowym miejscu. A jesień w Dużym Domu na pewno będzie piękna. I na zewnątrz i w Waszych sercach. Niech ten nowy rok szkolny przyniesie Joasi wiele dobra.
    Plakat jest piękny. Już nawet zaczęłam go szukać w czeluściach internetu, po czym doczytałam o konkursie. Jest idealny dla nas na teraz, kiedy nie mamy już swojego mieszkanka, pomieszkujemy w nie swoim domu, czekając aż ruszy budowa naszego domku.
    Serdeczności

  7. Zaglądam z radością odnajdując tu podobne/wspólne spojrzenie na świat i sporą dozę optymizmu.
    Co prawda początek września przywitałam praniem i prasowaniem ale w jesień patrzę z nadzieją na dużo dobrych chwil. I nutą melancholii, przede mną ostatnia matura… (hm, a może matur wnuków też doczekam?)
    Pozdrawiam serdecznie

  8. Muszę przyznać, że trafiłam na Pani bloga po artykule w Gościu Niedzielnym i od tamtej pory jestem wierną czytelniczką. Zawsze martwi mnie duża przerwa w publikacji postów. Jest jeden wymierny efekt lektury Pani bloga: nabrałam ochoty na wielodzietność i właśnie oczekuję 3 potomka (mam już 2 córki) 🙂 🙂 Przydałby nam się plakat, więc może się nam poszczęści w losowaniu. Pozdrawiam i dziękuję za “normalne” spojrzenie na życie rodzinne.

  9. Cudownie! Gratuluję! Mnie też martwią przerwy w postach 😀 , ale postaram się poprawić…W ostatnim czasie miałam ogromne problemy z kompuetrem, ale teraz, tfu tfu, chyba wyszliśmy na prostą 😉

  10. Ach żeby być takim towarzyskim jak Roland !
    Ja to ten słoń pesymista .
    Gratulacje z okazji drugiej rocznicy. Oby wiele jeszcze takich lat przed nami czytelnikami . Pozdrawiam . Kasia P.

  11. Piszę pierwszy raz, ale jestem w Dużym Brązowym Domu od początku. Intensywność początku roku szkolnego potrafi przytłoczyć nie tylko uczniów i ich rodziców 🙂 jestem nauczycielem, więc wiem co mówię 😊 Później wszystko wygląda o wiele lepiej! Bardzo, bardzo lubię Pani bloga, jestem stałą czytelniczką. Plakat piękny, pasowałby do mojej kuchni! Pozdrawiam ciepło.

  12. Dopiero dwa lata??? Wydaje mi się,że zaglądam tu wieki już…!
    Mieć dzieci i wnuki obok siebie…marzenie mamy i babci na 30 , 60 i 70 kilometrze!
    Szczęścia w losowankach nie mam , ale nie szkodzi próbować;)

  13. To ja też ustawiam się w kolejce po plakat, niezła zachęta, żeby napisać pierwszy komentarz 🙂 Pozdrawiam mieszkańców Dużego Domu, blog trafił na listę moich ulubionych blogów. Zaglądam tu, aby zaczerpnąć inspiracji, ciepła, poczytać coś mądrego i nacieszyć oczy zdjęciami Brązowego Domu.

  14. Już dawno chciałam napisać komentarz, ale dopiero teraz konkurs mnie zmobilizował do tego… Dziękuję za wszystkie teksty – zawierają dla mnie dużo cennych wskazówek, a także ciepła i dobroci, pokazują, że są domy, gdzie Miłość jest najważniejsza – i to jest piękne. A z samym blogiem czuję się też związana tym, że obchodzimy urodziny tego samego dnia 🙂 Pozdrawiam serdecznie!

  15. Wiersz o słoniach muszę sobie przepisać i na lodówkę powiesić, bo to o mnie i o moim mężu:) nawet sloniatko sie zgadza;) trzymam kciuki za Joasie i Filipa, a także za moja imienniczkę Natalię i jej męża! Oby kolejny rok akademicki z dzieckiem przy boku (rownież znam z własnego doświadczenia) był dla nich łaskawy a rodzina współpracująca..:) o tym tez cos wiem, bo bez rodziny bym nie dala rady skończyć co zaczęłam. Mamo z dużego domu! Tobie dużo sił na ta błogosławiona codzienność! PS piękny plakat, tez oczywiście mi sie taki marzy..:)

  16. Pozdrawiam serdecznie! Miejsce dla plakatu mam już obrane, teraz tylko pozostaje czekać na wyniki losowania. I oczywiście dalsze wieści z Domu 🙂

  17. Trafiłam na Pani blog kilka miesięcy temu i czytam z zapartym tchem każdy Pani tekst. Dziękuję za ciepło i serdeczność, które czuje się w Pani tekstach. Ta jesień będzie wyjątkowa dla mnie i mojego męża, bo po raz pierwszy z naszą córeczką, która urodziła się w tym roku. Pozdrawiam cieplutko i życzę błogosławieństwa Bożego dla całej Pani rodziny. Bożena

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s