Uncategorized

Między nami

Między nami, po ulicy
Pojedynczo i grupkami
Snują się ci wielodzietni
Z dzieciakami
I z torbami, z plecakami,
I z wózkami, z rowerkami
Itede, itepe,
Itede 

Patologia, nic innego,
Ledwo starcza do pierwszego,
I nie dla nich devolaje
I Paryże i Szanghaje,
Itede, itepe,
Itede 

Dzieci mają obszarpane,
W sekendhendach ubierane,
I nie dla nich komputery
I tablety
I bajery,
Itede, itepe,
Itede 

Taty łyse, mamy grube,
Siedzą w garach zamiast w pubie,
Jak zakupy to w dyskoncie,
Jak wakacje to na łące
Itede, itepe,
Itede 

Życie mają brudnoszare,
Wymęczeni, rozżaleni,
Już nie dla nich te romanse,
Te bukiety i awanse,
Itede, itepe,
Itede 

Przesiadują wciąż w kościele,
I w tygodniu i w niedziele,
Formatują swoje dzieci
Pewnie im tak ksiądz polecił…
Itede, itepe,
Itede 

Mnożą się wciąż jak króliki,
To jest popęd jakiś dziki,
Są od dawna już sposoby
Żeby robić i nie zrobić…
Itepe, itede,
Itepe 

Więc dlaczego są szczęśliwi,
Uśmiechnięci, wniebowzięci,
Czemu życie wciąż ich kręci,
A mnie nie
Itepe, itede,
itepe

Z czułą dedykacją dla wszystkich, którym wciąż muszę się tłumaczyć ze swojego życia.

Ps. Tak, natchnęła mnie piosenka Agnieszki Osieckiej “Okularnicy”

Advertisements

One thought on “Między nami

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s